UWAGA!!!
Chciałabym przeprosić za wszelkie przekleństwa w rozdziale :D
-Pogięło Cię?!
-Nie zaprzeczaj! Przecież widzę jak na nią patrzysz!
-Ja pierdolę! Jeszcze nigdy nie słyszałem żeby ktoś komuś wmawiał,
że się zakochał!
-Wyrażaj się gówniarzu!
-Wypierdalaj mi stąd!
-Ty pieprzony dupku! Zamknij mordę idioto, który wszystkich rani!
Zastanów się co Ty robisz! Jak przestaniesz być takim debilem to powiedz! -
krzyknąłem i wyszedłem z jego pokoju trzaskając z całej siły drzwiami.
Słyszałem jak tylko mówi fuck you i śmieje się. Co za nie
wychowany cham… Muszę się na czymś wyżyć! Wszedłem do pokoju Rocky’ego i
zacząłem walić w jego worek treningowy. Rocky się na mnie gapił z przerażeniem.
Jak na jakiegoś psychopatę, który wtargnął do jego pokoju w nocy. No w sumie tak
było… Oprócz psychopaty. Tylko do jego pokoju wtargnął angry brat. Gdy worek
pękł pod wpływem uderzenia przeraziłem się co może zrobić mi Rocky, więc
uciekłem szybko do siebie i walnąłem się na łóżko zmęczony. Padam! Nawet nie
wiem kiedy zasnąłem. Obudziłem się o 10:34. Poszedłem do łazienki, wykąpałem
się i ubrałem. Zszedłem na dół, a tam czekało na mnie śniadanie, które już
jadła moja mama i tata.
-Hej synku.
-Hej mamuś. Co na śniadanie?
-Gofry.
-Super! – krzyknąłem i usiadłem do mojego śniadanka. Nagle po
schodach zszedł wkurzony, lekko mówiąc, Ross.
-Ja pierniczę! Co tu tak jedzie?! – krzyknął zaciągnąwszy się.
-Obawiam się, że Ty. – mruknąłem.
-Coś Ty powiedział?!
-To co słyszałeś…
-Masz mnie przeprosić, bo… - Nie dokończył, o przerwałem mu
wstając gwałtownie z krzesła i stając naprzeciwko niego. Ha! Zabawnie to
zapewnie wyglądało! O pół głowy niższy brat Ci grozi. Komedia za dychę…
-Bo co?! Bo co mi zrobisz?! Jesteś młodszy i słabszy! – Wzięły
mnie teraz nerwy, Go najwyraźniej jeszcze bardziej to zezłościło, bo nagle
uderzył mnie z pięści w nos, a ja upadłem na podłogę. Podbiegła do niego Rydel
i próbowała Go odciągnąć żeby mnie nie kopnął. On wtedy zrobił coś czego by się
nikt nie spodziewał, nie odważył. Uderzył ją w twarz tak, że upadła, a momentalnie
po jej policzkach zaczęły spływać strumienie łez.
-Teraz to masz przejebane! – krzyknąłem podnosząc się szybko.
Podbiegłem do niego i kopnąłem Go, po czym wziąłem za ubrania i wyrzuciłem z
domu. Jakby ktoś nas z zewnątrz obserwował powiedziałby, że jesteśmy
patologiczną rodziną. Choć zawsze się dogadywaliśmy, nigdy taka kłótnia nie
miała miejsca. Nigdy nasze kłótnie nie przeszły do takich poważnych rękoczynów.
Podszedłem do Delly, wziąłem ją na ręce i zaniosłem do jej pokoju, za mną
poszedł tylko Ell. Posadziłem ją na łóżku i przytuliłem. Wszedł do jej pokoju
Ratliff, więc wyszedłem żeby zostali sami. Zszedłem do salonu, a tam moje
rodzeństwo i Em stali osłupiali, rodziców nie było, pewnie wyszli na początku
kłótni, myśląc, że to kolejna zwykła sprzeczka, która się zakończy po jakichś 5
minutach. Niestety to nie była tylko sprzeczka, tylko poważna awantura.
-Co robimy? – spytałem widząc, że oni mogli by sobie tak stać i
stać. Emma się nagle ‘obudziła’ i podbiegła do mnie przytulając mnie. Zaczęła
płakać.
-Ri-Ri-Rike-ke-ker… D-D-Dlaczego…. Dlaczego on to zrobił?! –
mówiła wtulając się we mnie jeszcze bardziej.
-Ehh… To Ross… Tego nie ogarniesz… Ale… Po prostu wkurzył się…
Żyłka mu pękła… Ludzie tak mają pod wpływem złości… Z resztą ja… ja byłem nie
lepszy.
-Ale Em, to prawda. Ja na niego też naskoczyłem, jakbym się nie
odzywał, to może do tego by nie doszło. Mógł mnie pobić, Rocky’ego,
Ryland’a, Ell’a, ale żeby uderzyć Delly… Przeszedł samego siebie. – Przytuliłem
ją mocniej do siebie.
-A może pójdziemy na plażę… Żeby się rozluźnić i zapomnieć o tym
wszystkim choć na chwilę? – zaproponował Rocky.
-Czyli jednak miewasz czasem bracie przebłyski. – zaśmiałem się na
co zawtórowała reszta, a Rocky zmierzył mnie groźnym spojrzeniem.
-Uważaj, bo się wystraszę.
-Idę się spakować… - dodał tylko. Szybko go idzie załatwić.
-To… Idziemy! – krzyknąłem.
-To idę do siebie po rzeczy. – powiedziała Emma.
-Dobra, to po ciebie przyjdziemy. – odparłem, a ona mi tylko
pomachała i wyszła. Pobiegliśmy do sowich pokoi spakować wszystko. Gdy skończyłem
poszedłem do pokoju Delly ich powiadomić.
-Hej… Idziemy na plażę. Idziecie z nami?
-Nie… My chyba zostaniemy. – powiedziała rozbawiona Rydel. Czyli
już w porządku…
-Ymm… Wybacz Rydel… Ja nie mogę umówiłem się z Kelly i…
-Idź. Nie musisz mi się tłumaczyć. Jestem tylko twoją przyjaciółką…
- to ostatnie wyszeptała.
-Dobra, to ja lecę. Nara. – powiedział Ell i wyszedł, a Rydel po
policzku spłynęła łza. Y-Y-Y… Coś mnie ominęło?
-To w takim razie idę z wami. –powiedziała, smutna?
-Okej… To czekamy na ciebie na dole. – Ona tylko z zawiedzeniem
pokiwała głową. Wyszedłem z jej pokoju i zszedłem na dół, a tam zobaczyłem…
No i jak? Mnie się nie podoba... Wybaczcie, że krótki :( Jutro sprawdzian! Wydaje mi się, że rodzice i nauczyciele bardziej się stresują od nas- czyli uczniów :) Ross-Bad Boy ;) A! Bym zapomniała... Co ja miałam...? Aha! Ankieta! Większość głosów była żeby Ross był z Emmą... Może będzie, ale na razie będzie Raia :D Chociaż... Zobaczycie! I zapewne już nie dodam nic przed Wielkanocą, więc chciałabym wam życzyć...
WESOŁEGO JAJKA! (Jakby co... Tekst z Toma i Jerrego :) )
Pozdrawiam cieplutko <3
~Suza
Zaklepuje!
OdpowiedzUsuńHaha jestem pierwsza!!!
UsuńSkomentuje tą opowieść tak....Misz-Masz. Ross ma tu niby 15 lat a już chciał TO robić i wgl....Emma potrafi się zakochać w sekundę...no po prostu dziwne ale i zwariowane! :) Szczególnie dobiła mnie mała Marta więc mam na dzieje, że jeszcze pojawi.
I tak wgl. to fajnie piszesz tak lekko i nawet pokazując tu taki...charmider nie mogę przerwać czytania....nie potrafię!
Po raz drugi życzę Ci powodzenia!
Będę za ciebie trzymała kciuki!!!
(Mam na dzieje, że ty za mnie też)
Jutro nowy rozdział na "I will always love"!!!
Sorczix za błędy-->piszę z telefonu.
Pozdrawiam.
Weny, czasu i....(taki mały bonusik) szczęścia życzę!!!
~Kaśka Zwana Gryzoniem
Dziękuję <3 Wiem, że jest taki harmider i próbuję inaczej pisać, ale mi nie wychodzi :/ No, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz... -,-
UsuńBĘDZIE RAIA BĘDZIA RAIA! WOHOHOHO! ♥ ♥ ♥
OdpowiedzUsuńszkoła to zło. zwłaszcza w Pl, Amen.
Ja się już nie wyrabiam. #asalways ale mam chwilę na skomentowanie. tia. :D Rossdział super! Kocham tego bloga, jeju! <3 Czekam na nn!!! <3 ^^
Dziękuję <3 A może będzie Raia :D Też nie mam na nic czasu :/
UsuńRaia! Yeah!! Udało się!
OdpowiedzUsuńRoss jak on mógł? Delly? Kochaną, niewinną Delly? Cham! (i tak kocham)
Riker twardziel, rozwalić worek i zaatakować brata *.*
Ell idioto ona Cię kocha, a Ty do tej idiotki Kelly?!
Przecież Rydel miała mieć randkę z Jackiem. Czyż nie?
Emma już się zakochała? Dusza romantyczki <3 Ja się z nią dogadam ^^
Ściskam i życzę weny *.* + Wesołego jajka <3
Dziękuję <3 Taa... Ross teraz będzie taki... chamowaty. Ej! Rikunia się nie czepiaj! To Ross go pierwszy zaatakował :D O... A randka z Jackiem będzie! I to jaka :)
Usuń